Pewnie większość z was zasmakowała już swoich pierwszych miłostek. Te motylki w brzuchu,ta radość, która niemalże czujesz jak wypływa z Ciebie i to uczucie które ogarnia Cię gdy znajdziesz się blisko obiektu swoich westchnień.
Ale nie o tym dzisiaj chcę się z wami podzielić.Chcę pokazać wam jaką rolę odgrywa miłość w życiu kobiety i kobieta w miłości.Może i moje spostrzeżenia nie będą do końca trafne, ale opiszę wam to z punktu widzenia mężczyzny,a przynajmniej przedstawię wam swoje zdanie na ten temat.
Miłość i kobiety są do siebie bardzo podobne.Obie potrafią być piękne,gustowne i warte najszczerszego złota jak nie więcej. Jednak każdy medal ma dwie strony.Kobieta potrafi być też czasem przebiegła i jak łowca polować na mężczyzn,by później okręcić go sobie wokół palca, żeby tańczył jej jak mu zagra.A że mężczyźni wykazują się ogromną słabością do płci pięknej to tak się często dzieje, że biedak zatraca się a kobieta ma kolejne serce w garści i kolejną zabawkę, która spełni jej zachcianki.
Ale nie każda kobieta taka jest.Są również takie,które chcą prawdziwej miłości i związku.W swoich partnerach szukają podpory i wsparcia za co odpłacają im swoim oddaniem i uczuciem.Bowiem aby związek był udany i szczęśliwy,obojga partnerów obowiązują pewne zasady.Dla sprawdzenia możecie zapytać wasze drugie połówki jakie według nich będą 3 najważniejsze zasady warunkujące udany związek? Na pewno strzelą wam że w związku chodzi o miłość,opiekę i inne pierdoły.Otóż fundamentami prawdziwego związku są szczerość zaufanie i szacunek. Gdy te zasady zostaną zachowane możecie się doczekać naprawdę pięknych chwil razem ze swoimi drugimi połówkami.
Miłość to najgroźniejsza broń w rekach kobiety,ale i zarazem najpiękniejszy podarunek jaki możemy otrzymać.
Więc pamiętajcie,nigdy nie krzywdźcie swoich partnerów ani nie pozwalajcie aby oni w jakikolwiek sposób krzywdzili was.
Jeśli zawiedliście się w miłości,nie skreślajcie jej z waszego życia bo do miłości trzeba dojrzeć tak samo fizycznie jak i psychicznie.Prędzej czy później, każdy z nas zasmakuje niewątpliwie najpiękniejszego uczucia jakie może istnieć.Na miłość mamy całe życie,nie uda się raz to próbuj dalej. Nie myśl też, że dziewczyna czy chłopak sam/a do Ciebie się zgłosi.To wymaga również trochę starania od samego Ciebie.
Wychodź do ludzi,zawieraj nowe znajomości,chodź na imprezy, a z czasem odnajdziesz swą bratnią duszę.Gdy odnajdziesz swoją miłość to pielęgnuj to uczucie, a zobaczysz jak cudownie jest gdy wiesz, że tej drugiej osobie też na tobie zależy.
Jeszcze jedna rada z mojej strony. "Kocham Cię",pewnie dla Ciebie to nie są aż tak ważne słowa. A jednak,zanim je wypowiesz poczekaj na odpowiedni moment.Nie mów ich zbyt szybko bo nawet nie zdajesz sobie sprawy jaką moc posiadają te dwa słowa.Jeśli nie jesteś pewien w 100 procentach swoich uczuć do danej osoby, a chcesz jej sprawić przyjemność mówiąc "Kocham Cię",to lepiej ją przytul czy powiedz w jej stronę jakiś wyszukany komplement.Niech ta druga osoba wie, że "Kocham Cię" to będzie zwieńczenie waszego uczucia i ,że gdy to usłyszy to będzie znak, że jest w twoich oczach kimś NAPRAWDĘ wyjątkowym.
Khalil Gibran
"Miłość niczego innego nie pragnie, tylko spełnić się."
wtorek, 18 stycznia 2011
niedziela, 16 stycznia 2011
Życie - Jeden wielki sprawdzian
Czym według ciebie jest życie?
Odpowiedz sobie teraz na to pytanie ale tak szczerze, w głębi duszy.Pewnie przyszło Ci na myśl, że życie to ciąg dni i nocy które ciągle wzajemnie się przeplatają,a Ty niezależnie od tego co się stanie i tak musisz żyć,chodzić do pracy czy szkoły,słuchać zrzędzenia mamy żebyś znów wyniósł śmieci albo odrobił lekcje.
Ja życie postrzegam z troszkę innej perspektywy.Z każdym moim dniem muszę się zmagać z ogromem kłód które los rzuca mi pod nogi.Każdy nowy dzień jest dla mnie dowodem na to że warto żyć i czerpać z każdej chwili jakiej mamy okazję doświadczyć.Osobiście odróżniam się trochę od społeczności,czym? Tego na razie nie zdradzę,ale co niektórzy będą wiedzieli co miałem na myśli.Z racji tego,że jestem inny niż normalny chłopak życie zawsze wymagało ode mnie trochę więcej siły,samozaparcia i determinacji,które pomagają mi pokazać światu, że ja też potrafię i nigdy nie dam za wygraną.Jak każdemu normalnemu nastolatkowi tak i mi czasami zdarzają się dołki i gorsze dni.Gdy taki stan mnie ogarnie budzi się we mnie całkiem inny człowiek,zupełne przeciwieństwo tego kim jestem na co dzień.Wtedy wszystko o co walczę i staram się spełniać traci dla mnie sens i nic nie znaczy,wtedy nawet opuszcza mnie chęć życia.Właśnie wczoraj miałem taki dzień,ale na szczęście znalazł się ktoś,kto podał mi pomocną dłoń i wyciągnął mnie z tego koszmarnego i przytłaczającego stanu.Ta osoba uzmysłowiła mi też kilka rzeczy o których ja najwyraźniej już dawno zapomniałem.Dzięki niej każdy przeżyty przeze mnie dzień nabrał całkiem innego znaczenia niż dotychczas.Można by powiedzieć że doznałem Katharsis(gr.oczyszczenia) i teraz wszystko co się wokół mnie dzieje pojmuję bardziej racjonalnie i pozytywnie.
Uświadomiłem sobie również, że to czego najbardziej pragniemy czyli spełnienie naszych marzeń jest w zasięgu ręki tylko trzeba się o to postarać i sięgnąć wystarczająco daleko.
Życie ma wiele twarzy,a to jaką twarz będzie miało nasze życie to zależy od naszego nastawienia i decyzji jakie podejmujemy,więc pamiętajcie że życie mamy tylko jedno i starajcie się tak je prowadzić żeby nigdy niczego nie żałować.Carpe Diem
Odpowiedz sobie teraz na to pytanie ale tak szczerze, w głębi duszy.Pewnie przyszło Ci na myśl, że życie to ciąg dni i nocy które ciągle wzajemnie się przeplatają,a Ty niezależnie od tego co się stanie i tak musisz żyć,chodzić do pracy czy szkoły,słuchać zrzędzenia mamy żebyś znów wyniósł śmieci albo odrobił lekcje.
Ja życie postrzegam z troszkę innej perspektywy.Z każdym moim dniem muszę się zmagać z ogromem kłód które los rzuca mi pod nogi.Każdy nowy dzień jest dla mnie dowodem na to że warto żyć i czerpać z każdej chwili jakiej mamy okazję doświadczyć.Osobiście odróżniam się trochę od społeczności,czym? Tego na razie nie zdradzę,ale co niektórzy będą wiedzieli co miałem na myśli.Z racji tego,że jestem inny niż normalny chłopak życie zawsze wymagało ode mnie trochę więcej siły,samozaparcia i determinacji,które pomagają mi pokazać światu, że ja też potrafię i nigdy nie dam za wygraną.Jak każdemu normalnemu nastolatkowi tak i mi czasami zdarzają się dołki i gorsze dni.Gdy taki stan mnie ogarnie budzi się we mnie całkiem inny człowiek,zupełne przeciwieństwo tego kim jestem na co dzień.Wtedy wszystko o co walczę i staram się spełniać traci dla mnie sens i nic nie znaczy,wtedy nawet opuszcza mnie chęć życia.Właśnie wczoraj miałem taki dzień,ale na szczęście znalazł się ktoś,kto podał mi pomocną dłoń i wyciągnął mnie z tego koszmarnego i przytłaczającego stanu.Ta osoba uzmysłowiła mi też kilka rzeczy o których ja najwyraźniej już dawno zapomniałem.Dzięki niej każdy przeżyty przeze mnie dzień nabrał całkiem innego znaczenia niż dotychczas.Można by powiedzieć że doznałem Katharsis(gr.oczyszczenia) i teraz wszystko co się wokół mnie dzieje pojmuję bardziej racjonalnie i pozytywnie.
Uświadomiłem sobie również, że to czego najbardziej pragniemy czyli spełnienie naszych marzeń jest w zasięgu ręki tylko trzeba się o to postarać i sięgnąć wystarczająco daleko.
Życie ma wiele twarzy,a to jaką twarz będzie miało nasze życie to zależy od naszego nastawienia i decyzji jakie podejmujemy,więc pamiętajcie że życie mamy tylko jedno i starajcie się tak je prowadzić żeby nigdy niczego nie żałować.Carpe Diem
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)