Znów odwiedziłem szare szablony mojego nieszczęsnego bloga bo jest kilka kwestii, które muszę z siebie wyrzucić. Zbliża się koniec roku, więc chciałbym zakończyć wszelkie nie jasne i nierozwiązane sprawy przed nadejściem nowego. Niestety są i takie kwestie, których nie jestem w stanie zakończyć ponieważ odcisnęły na mnie zbyt znaczące piętno zmieniając moją dotychczasową tułaczkę zwaną życiem. Głównym problemem jestem ja sam. Wiem wiem siedzę i narzekam na wszystko wokół mnie a nie spojrzę pierw na samego siebie. Więc teraz gdy nareszcie sobie to uświadomiłem, zrobię osobiste rozpoznanie.
Jestem osobą na ogół wesołą, uśmiechniętą i towarzyską. Lecz od pewnego czasu coś zaczęło się we mnie zmieniać, mianowicie zacząłem więcej czasu przesiadywać nad niepotrzebnym rozmyślaniem o nieistotnych kwestiach co zaowocowało podejrzewam wielokrotnym załamaniem i częstszymi dołkami. Narzekam na samotność ale czy ja sam tego wszystkiego twórcą nie jestem? No właśnie jeśli nie dałbym się złapać w sidła własnych niekiedy głupich przekonań, nie musiałbym dziś pisać tego posta. Mówiłem, że czułem się jak by coś we mnie umarło. Bo tak w rzeczywistości było. Spytacie pewnie co takiego i dlaczego? Otóż umarła we mnie cząstka osobowości, którą straciłem na rzecz przesadnego zakochiwania się i myślę, że to było główną przyczyną stanu jaki przez ostatni rok przeżywałem. Za bardzo wszystko brałem do siebie i wyobrażałem sobie bóg wie co.
Teraz wreszcie dostrzegłem, że nie powinienem snuć planów jeżeli nie wiem na czym konkretnie stoję. Lepiej późno niż wcale. Zaistniała we mnie również ogromna wręcz potrzeba zmienienia samego siebie bo dłużej nie jestem w stanie takiego "mnie" znieść. Jak to ktoś mi napisał, jeżeli dłużej będę w tym wszystkim tkwił "bo skończysz jako pedzio lub wariat" więc z dniem dzisiejszym postanawiam ogarnąć się i zacząć żyć. Bez układania bajek, niepotrzebnego latania z głową w chmurach, z większym dystansem do wszystkiego i wszystkich. Życzcie mi powodzenia i trzymajcie kciuki, aby udało mi się zrobić Coś z tego Niczego czym teraz jestem :)