poniedziałek, 2 marca 2015

Wewnętrzna bitwa

Dawno nie pisałem żadnego tekstu, a że naszła mnie myśl lub inaczej stan w którym zawsze wypisuje moje myśli tu na blogu, postanowiłem coś naskrobać. Niewiem jak mam to wszystko nazwać, ale wszystko co dzieje się we mnie ma coraz bardziej destrukcyjne działanie na tego mnie na zewnątrz. Czuję że powoli słabnę i nie mam już siły by opierać się tym wszystkim problemom i pobudkom które targają mną od środka zwyczajnie mam dość tej farsy zwanej życiem. Mimo, że staram się na codzień być uśmiechnięty i radosny to to niestety nie jest moim prawdziwym obliczem, to jest po prostu zwyczajna maska wesołego chłopaczka pod którą kryje się niezbyt przyjemna twarz przegrańca który chciałby zasnąć i się nie obudzić. Wszyscy w koło powtarzają jak mantrę " znajdź sobie kogoś, przecież zaraz będziesz miał 22 lata i jak to tak wygląda" Problem polega na tym że chciałbym mieć kogoś ale boję się. Wykształcił się we mnie tak jakby mechanizm obronny, który pilnuje abym nie zabrnął za daleko w relacjach z innymi i gdy czuję że się zaczynam zakochiwać albo zauraczać odzywa się we mnie uczucie obrzydzenia do samego siebie i stawiam wyraźną granicę między mną a tą dziewczyną. Po prostu boję się że po raz kolejny moje uczucia staną się tylko zabawką dla dziewczyny i nie chcę kolejny raz przeżywać tych cierpień. Żeby o tym tak nie myśleć uciekam w wirtualny świat. Toczę ze sobą zażartą batalię i póki co wygrywa ta moja bardziej przykra wersja, z samotnością na czele. Nie mam pojęcia co mógłbym zrobić żeby było inaczej...
Jeśli tak dalej będzie to za jakiś czas wszytsko legnie w gruzach i zostaną jedynie wspomnienia, nie umiem znaleźć właściwej ścieżki do szczęścia, a kiedy w czymś na prawdę zacznę pokładać nadzieję okazuje się że to była tylko i wyłącznie iluzja którą wytworzyłem w mojej głowie i rzeczywistość rozwiała wszytskie moje nadzieje niczym ziarnka piasku, jestem w tej chwili na prawdę bezradny i nie widzę cienia nadziei dla mnie i mojego istnienia......

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz